Zostałem poproszony przez czytelników moich skromnych blogów o dokonanie analizy bieżące sytuacji politycznej w Polsce. Jako, że z szybkością podobną do planowanej szybkości Pendelino, zbliżają się obchody 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości i związany z tym świętem Marsz Niepodległości w Warszawie – to podejmę ten właśnie temat.

Zacznę, od przypomnienia i podkreślenia usilnych starań Prezydenta Andrzeja Dudy, zaproszenia na ten jubileuszowy marsz, wszystkich dotychczasowych Prezydentów III RP. Nazwanej, jakże słusznie zresztą przez red. Witolda Gadowskiego – Republiką Okrągłego Stołu. Pozostawmy jednak chwilowo ten wyjątkowo drażliwy temat na boku. Skupiając się na nadchodzącym Święcie Niepodległości i na wspomnianym już marszu. Jednocześnie, skupiając się na słowach i działaniach wszystkich Prezydentów Republiki Okrągłego Stołu z obecnym Prezydentem Andrzejem Duda na czele.

Jak czytelnicy zapewne zauważyli, pozornie się przejęzyczyłem powyżej, pisząc “Republiki Okrągłego Stołu” w miejsce nazwy oficjalnej. Nazwy, która została powszechnie i przez wszystkie dawne i obecne partie polityczne działające na polskiej scenie politycznej oraz polskojęzyczne media, przyjęta i uznana jako jak III RP. Na swoje usprawiedliwienie w bezpośredniej relacji do mojego przejęzyczenia, mam jedynie to, że posiadając umysł ścisły, nazwa Republika Okrągłego Stołu nieustannie nasuwa się na moją myśl. Dosłownie każdorazowo, kiedy tylko myślę i piszę o Polsce po 1989 roku, nazwa Republika Okrągłego Stołu – jawi się w mojej jaźni, jako znacznie właściwsza nazwa dla pokomunistycznego, mafijnego w naturze i działaniach – obecnego “Państwa Polskiego” nie do końca polskiego. Tak właśnie jest. Nie tylko p. Witoldowi Gadowskiemu, ale i mnie, a zapewne też i dla wielu innym, bardziej świadomym faktycznego stanu “Rzeczpospolitej” (ale nie polskiej) nazwa Republika Okrągłego Stołu, nasuwa się jako właściwsza, nie tylko mimowolnie, ale i nieomal automatycznie.

Wracając do tematu głównego, przechodzę do rzeczy. Kiedy wiceszef Kancelarii Prezydenta, p Paweł Mucha, ku zdziwieniu wielu, zapowiedział, że na uroczyste obchody 11 listopada (obchody w formie wspólnego marszu) Prezydent Andrzej Duda zaprosił byłych prezydentów i premierów, w tym: Bronisława Komorowskiego, Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsę, oraz byłego premiera Donalda Tuska – nikt praktycznie nie wiedział, jak sprawy się dalej potoczą. Prezydent Andrzej Duda aby nadać wystosowanym zaproszeniom większą wagę i głębsze znaczenie, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” oświadczył:

„(…)Chciałbym, żebyśmy razem poszli w Marszu Niepodległości, i jest to kwestia odpowiedzialności wobec społeczeństwa” Dodając: “Stańmy obok siebie i pokażmy ludziom, że można być razem. Można się nie gryźć. Tak jak usiadłem z (szefem Rady Europejskiej) Donaldem Tuskiem i nie rozmawiałem z nim o moim stosunku do decyzji, które są podejmowane w Radzie Europejskiej(…)”

Wszystko to jednak na nic. Na reakcje Lecha Walesy nie trzeba było bowiem długo czekać. Tenże, oświadczył wkrótce publicznie w odpowiedzi i relacji do tego zaproszenia:

“zaproszenie otrzymałem, ale odmawiam”

Zaproszenia do wspólnego udziału w marszu, odmówił również były Prezydent Republiki Okrągłego Stołu Bronisław Komorowski. Tłumacząc odmowę Radiu Zet w ten oto sposób:

“Bo z jednej strony oczywiście takie obchody zdarzają się raz na sto lat, ale iść po to, żeby słuchać jakichś inwektyw, albo udawać, że się nie słyszało wcześniejszych inwektyw pod swoim własnym adresem, pod adresem całego obozu politycznego, który został zdefiniowany jako »drugi sort« obywateli, jako »zdradzieckie mordy« – ja, szczerze mówiąc, nie bardzo mam na to ochotę”.

Wprawdzie, kolejny były Prezydent Republiki Okrągłego Stołu Aleksander Kwaśniewski wprost chyba nie odmówił (jeśli odmówił, to nie jest to dla mnie wiadomym) udziału w wspólnym marszu, ale oczywistym było, że w zaistniałej po tamtych odmowach sytuacji, i na tego eks-prezydenta czynny udział w marszu, liczyć było Prezydentowi Andrzejowi Dudzie nie sposób.

Parafrazując mojego przyjaciela Polela, sytuacje tego oto marzenia Andrzeja Dudy:  “Stańmy obok siebie i pokażmy ludziom, że można być razem” – w formie planowanego, lecz niedoszłego do skutku, braterskiego pochodu w jednym szeregu wszystkich Prezydentów Republiki Okrągłego Stołu (jeśliby ktoś, ktokolwiek, poczuł się urażonym, to nie przepraszam, trudno, musi się Pan/Pani tej nazwy nauczyć = jakoś się z tym nazewnictwem pogodzić i dalej żyć!) określę w ten oto sposób.

Najwyraźniej, Szanowny Pan Prezydent Andrzej Duda bardzo chciał się ze swoimi poprzednikami bliżej kolegować. Oni jednak jak widać, ani “ciupkę kolegować się” z obecnym Prezydentem jakoś nie zechcieli.

Pomimo faktu, jak wielki spotkał Pana Prezydenta Andrzeja Dudę zawód, to ten jednak, zapewne w wyniku dodatkowych przemyśleń (alternatywnie zaś, w wyniku pociągnięcia za sznurki) znalazł inne wyjście. Przyznacie tu chyba Państwo, że wyjście absolutnie konieczne, skoro i jeśli p. Prezydent, pragnął zachować i wyjść z tej politycznej wpadki chociażby z połową twarzy. Dlatego właśnie, mniejsza z tym, czy dzięki własnej inteligencji, czy też za sprawą dorady osób trzecich, nie mogąc się z poprzednikami bliżej “kolegować”, postanowił się z byłymi Prezydentami Republiki Okrągłego Stołu w zamian – solidaryzować.

Na owoce i konsekwencje podjęcia tej decyzji, przez …… ? (nie zamierzam tu ani przez moment dociekać, przez kogo decyzja ta została podjętą) nie trzeba było długo czekać.

Diametralną zmianę planów Prezydenta Andrzeja Dudy w relacji do nie uczestnictwa Głowy Państwa w planowanym Marszu Niepodległości przekazał zdębiałym Polakom rzecznik Pałacu Prezydenckiego p. Błażej Spychalski.

Wielu, po tym kolejnym akcie politycznej farsy (granej Polakom nieustannie od 3 dekad) zapyta zapewne.

Co nam robić teraz? Czy należy śmiać się nadal, czy pora jest już nam wszystkim nad Polską jedynie zapłakać?

Decyzje w tej kwestii powinny być w mojej opinii podjęte na miarę wiedzy i intelektu poszczególnych osób – i dlatego, podejmowane muszą być indywidualnie.
Ja, zamierzam ze swej strony, kolejne odsłony tego spektaklu, nadal spokojnie obserwować. Kiedyś ta farsa wreszcie się zakończy. Nie pytajcie mnie jednak jakie to będzie zakończenie. Tego, to nie tylko ja, ale i nikt inny zapewne nie wie.

Teraz, na pocieszenie zawiedzionym. Mam tu na myśli wszystkich tych, dla których marzenie Andrzeja Dudy o stanięciu w jednym szeregu wszystkich Panów Prezydentów Republiki Okrągłego Stołu, napiszę co następuje.

Jako pilny obserwator polskiej sceny komiczno/politycznej, będący jednocześnie, czynnie zawodowym analitykiem (nawet i moi wrogowie, twierdzą, że analitykiem ponoć nie najgorszym..) domniemam, że do takiego, wymarzonego przez Pana Prezydenta Andrzeja Dudę wspólnego marszu już wkrótce dojść może. Przypuszczam jednak, że marsz takowy, jeśli już, to będzie miał miejsce nie w Polsce. Najprawdopodobniej, przynajmniej w mojej opinii – dojdzie do takiego, jawnie/publicznego aktu braterstwa wszystkich Panów Prezydentów Republiki Okrągłego Stołu (włącznie z obecnym) – w mieście Kijowie na Ukrainie. Dojdzie, zaraz po tym, jak polski premier Mateusz Mazowiecki, ogłosi wszem i wobec, że zatroskana o stan reform i demokracji Polska, udzieli Ukrainie dalszego kredytu.

Zapytacie zapewne. Skąd ten nowy “polski premier” weźmie na to wszystko pieniądze?

Ależ to nie jest żaden problem. Podobnie ja stało się uprzednio, pieniądze dla Ukrainy zostaną pożyczone. Tak. Po prostu zostaną pożyczone w imieniu i na konto bogatych polskich podatników. Pożyczone jak uprzednio Ukrainie darmo, lecz jednocześnie pożyczone przez Polske na wysoki procent.

Suma kolejnego, dodatkowego miliarda Euro w formie kredytu/pożyczki dla Ukrainy, nie będzie zapewne większym problemem, dla tak doświadczonego i biegłego bankiera, jakim jest ponoć Premier Mateusz Morawiecki.

Scena końcowa.

Już teraz widzę oczami politycznej wyobraźni, wszystkich byłych i obecnego Pana Prezydenta, idących zgodnie w jednym szeregu. Cóż to za widok. Ideologiczne braterstwo minionej epoki, w akcie maszerujących i niosących na ramionach, zasłużonego, najwierniejszego z wiernych Strażnika Umów Okrągłego Stołu – Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Czy wtedy POLSKI PANOWIE – PREZYDENCI jednym głosem być może zakrzykną. Skandując, na podobieństwo okrzyków wzniesionych obok Prezesa PiS w 2013 roku Kijowie. Kiedy to, p. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, bezrefleksyjnie i biernie, pozostał u boku Oleha Tiahnyboka, kiedy ten witał zgromadzone tam rzesze ukraińskich nacjonalistów. Pozdrawiając potomków, zwolenników i wielbicieli myśli i czynów Stepana Bandery, okrzykami:

“Sława Ukrajini! Herojam Sława!”

 

Dopisek Autora: Intelektualnym lenistwem i zbytnim uproszczeniem, byłoby stwierdzenie, że dokonując powyższej analizy i pisząc w ten sposób, to ja, autor powyższego tekstu kompletnie oszalałem.

Advertisements

5 thoughts on “Kolejny akt politycznej farsy tym razem na 100 lecie odzyskania przez Polske niepodległości

  1. Witam Pana
    Poddał Pan analizie wewnętrzne uwarunkowania Republiki Okrągłego Stołu (ROS) .Są jeszcze zewnetrzne uwarunkowania UE/KE nakładające się oczekiwniami spolegliwych zachowań politycznych w stylu zmodyfikowanej ROS .
    Bez wdawania się w szczegóły tych odmienności , tak jednym jak i drugim Marsz Niepodległości stanowi element negatywny , określenia tożsamości polaków , wykraczający poza przewidzianą dla nich niezależność osobniczą (wpływającą na wybory polityczne).

    100 lecie niepodległości , jako rocznica ostatniej państwowości nie niesie w sobie pojęcia pełnej niepodległości i to jest problem znaczenia określenia “niepodległość”. Kiedy ona była i czy teraz już jest ?
    Po zachowaniu władzy i organów państwa to raczej “niepodległość zastawna ” taka od Jałty ciągle zastawiana dla innych celów niż dobro własnego państwa .
    Pisze Pan o obecnych , którzy jak ognia unikają udziału w tym marszu , bo niesie on jasne i wyraźne samookreślenie polskiej tożsamości , a chodzi wyłącznie o zachowanie pozorów polskości . Tak to jest farsa odgrywana przed polskim społeczeństwem ,ale mile widziana u ich mocodawców z ROS /UE/KE .
    Smutne , ale takich lub jeszcze bardziej napalonych , mamy w klasie politycznej szafujących słowem “niepodległość” .

    Like

  2. Witam Pana ponownie!

    Zamieścił Pan na moim skromnym blogu, kolejny, bardzo ciekawy komentarz.
    Poruszając, dodając w nim, niesłychanie ważne “dodatkowe aspekty”. To, nieomal natychmiast, powoduje przekierowanie światła z tematu głównego, na uwarunkowania, w spół-powodujące opisany przeze mnie (obecny) stan rzeczy.
    Słusznie zresztą. Nie można bowiem ani przez moment przyjmować następującego założenia.

    Nie można poważnie i myśleć, że kolejne akty politycznej farsy “odgrywane’ (celowo użyłem tego dziwnego słowa) na polskiej scenie politycznej, nie są powiązane z tragikomedią – odgrywaną przez najęta przez ponadnarodowe siły wpływu (te pragnące jeszcze większej kontroli, zysków -i nowego porządku dla świata…) upajającą się przydzielonymi im rolami (a nawet i dosłownie pijaną) na scenie głównej w Brukseli.

    Jeśli, dołożymy do tego jeszcze 2 dodatkowe kwestie, czyli” niepodległości i suwerenności Polski, rozważając i oceniając stan faktyczny w ścisłej relacji do rzeczy istoty = “istnienia- nieistnienia” tak definiowanych stanów rzeczy, to sam Pan chyba rozumie, że po prostu nie mogłem podjąć i tych jeszcze tematów —-> jednocześnie i wraz z tematem opisanym w jednej notce.

    Tak trudnym to stałoby się i byłoby, dla tak znakomitej większości czytelników, że pisanie o tym wszystkim w jednej publikacji, mijałoby się z celem!

    Na tym blogu – w przyszłości, planuję podejmować tematy daleko bardziej złożone.
    Licząc na to, że być może wraz z upływem czasu, utworzy, zgromadzi się tu grupa dyskusyjna, predysponowana i zdolna intelektualnie, do podejmowania tematów bardziej zaawansowanych i złożonych. Następnie, przez i dzięki spełnianiu powyższych założeń, grupa faktycznie zdolna, do podejmowania i prowadzenia rozmowy/polemiki/dyskusji na znacznie trudniejsze (tak to nazwę) tematy.

    Dziękuję za komentarz i pozdrawiam

    Like

  3. Witam ,
    ma Pan wiele racji , że pomieszczenie w jednym wpisie , wszystkich aspektów realnych zachowań/ocen byłoby niestrawne dla przecietnych czytelników , nawykłych do ocen przez przystawanie do określonych kalek zachowań . Co gorsza , to wiele z tych kalek stworzone zostało specjalnie/celowo aby zmienić znaczenie/zrozumienie oceny dobra i zła .

    Pisałem pod poprzednią notką , że nie dane było nam poznać zachowań/stanów innych niż pozorowane , zamykające oceny wg określonej kalki . A sama podmiana jednej kalki na drugą trochę odmienną , zyskuje zwolenników /orędowników przekonanych o faktycznie następującej zmianie ,tego czegoś co dalej się nie zmienia u swojej podstawy jak i celu /kierunku .

    Mogę powiedzieć , że przeżyłem tu całe życie i odnoszę takie wrażenie , że to co było zasadą posiadania i organizacji kolonii , bardzo przypomina istniejącą rzeczywistość ,tylko gubernatorów pozornie wybieramy sami sobie .
    Pewnie , nie jeden będzie czuł się urażonym tym co napisałem powyżej , bo dotyczy wszystkich byłych i obecnych gubernatorów , ale niech zważy fakty i deklaracje ,przez moment pomyśli .Komu i za co oddaliśmy pod “zastaw” naszą niepodległość ?

    Like

  4. “(…)Komu i za co oddaliśmy pod “zastaw” naszą niepodległość ?”

    Trafnie!

    Dodając temu pytaniu na początku, zaledwie jedno słowo: dlaczego —–> tworzymy pytanie tak zasadnicze, że dla rozważania obecnej sytuacji Polski fundamentalne. Celowo, nie użyłem powyżej określenia “sytuacji politycznej w Polsce”, ta bowiem – nieustannie się zmienia – wraz z pokazaniem i występami na polskiej scenie politycznej kolejnych marionetek.

    Kwestie niepodległości i suwerenności (często przedstawiane razem, pomimo tego, jak bardzo i jak odlegle, faktycznie różnymi są od siebie) są celowo pomijane od 3 dekad,
    Pomijane zgodnie, razem i wspólnie – przez wszystkie (praktycznie, jedynie z wyjątkiem narodowców) partie i opcje polityczne, które działały i działają obecnie na polskiej scenie politycznej.

    Już ten sam, jakże prosty przykład i fakt, tak skrzętnie przed Poolakami pomijany (czyt. ukrywany) i manipulowany przez wszystkich, włącznie (a właściwie to na czele) z polskojęzycznymi, lecz niepolskimi “mediami” zaświadcza o skali kłamstwa i problemu.

    Być może i zdziwię Pana tym co teraz napisze, ale od samego początku, właśnie z powody absolutnie nadrzędnych kwestii:
    POLSKI —-> “niepodległości i suwerenności” nigdy nie bylem i nadal nie jestem za tworzeniem i rozmieszczaniem na terytorium Polski stałych amerykańskich baz wojskowych. To jest jednak już oddzielnie kolejny temat, pomimo tego, jak bardzo łączy sie z tematem poruszonym przez Pana.

    Miejmy jednak na to czas!

    Tu pozwolę sobie zwrócić Pana uwagę, na prowadzoną przeze mnie z p. Ewą rozmowę w aspekcie, planowanej przeze mnie formy tego blogu. Odmiennej już założeniu, od formy stale i trwale “panującej” na portalach Salon24.pl – NEon24.pl itp. portali. gdzie po opublikowaniu, ewentualne zjawiska rozmowy, polemiki – dyskusji (jeśli do takowej faktycznie kiedykolwiek dochodzi…) występują momentalnie, następnie trwają przez kilka kolejnych godzin. Maksymalnie zaś (w najlepszym przypadku) takowe rozmowy, polemiki dyskusje, trwają jedynie przez kilka dni.

    Taki format mnie nie odpowiada.
    Głównie z powodu ustawicznego braku, odpowiednich dla prowadzenia tak “czynnego” blogu przedziałów czasu.

    Nie tylko jednak dlatego.
    Taki typ i rodzaj blogerskiej działalności, zapewne odpowiada blogerom typu @Sowiniec, czy innym, jak powiedzmy kolejny salonowiec, “seryjny” “Echo24”. Dla których to, “produkowanie” i publikowanie kolejnych notek, podobne jest do pracy p[piekarza i codziennego wypieku. Stanowiąc dla nich być może główny cel —-> zarówno samego blogowania, jak i być może i życia.

    Ja w takiej i tego typu blogerskiej działalności – od pewnego czasu, nie widzę ściślej określonego, zaś, po odrzuceniu owoców/dodatków w postaci chwilowej ekspozycji na “SG” – nie dostrzegam praktycznie większego sensu i celu.

    Na teraz zakończę, bo i napisze więcej właśnie o tym już wkrótce do p. Ewy.

    Dziękując Panu za kolejny, wnoszący dużo komentarz – pozdrawiam

    Like

  5. Witam Pana ,
    Proponuje Pan do pytania zadanego w sprawie niepodległości dodać uwarunkowanie „dlaczego” co przenosi całość w sferę subiektywnej kreacji , poprzedzonej określeniem „kto i kiedy” . Czyli pełne uzupełnienie wymagałoby składni „ kto, kiedy i dlaczego” bo są to dookreślenia konieczne aby uprawdopodobnić każdą stawianą tezę , która i tak pozostanie wyłącznie w sferze kreacji .

    W takim ujęciu to rok 1918 – jest początkiem , 1920 rok – wypełnieniem oczekiwań,1945 rok – pierwszym powiernictwem/zastawem , itd. do dzisiaj . To zadanie historyków aby znaleźć w tym punkty znaczące , wypełniające kryterium pytania „dlaczego”. Czy jest możliwym udzielenie zbliżonej do obiektywnej odpowiedzi ? Mam wątpliwości , bo wiele spraw w polityce i nie tylko , podlega celowej manipulacji lub przemilczeniu w kluczowych elementach do czasu dopasowania zamiennych/zastępczych okoliczności.

    Myślę ,że Pan zebrał wiele własnych doświadczeń zawodowych aby mieć ograniczone zaufanie do publikowanych informacji lub przemilczanych faktów , których upublicznienie wymaga sprawnego preparowania okoliczności , aby chronić zachowanie poufności momentów wrażliwych .

    Odpowiedź na część pytania „komu i za co „ jest trochę łatwiejsza bo ciąg zdarzeń dostępnych powszechnie , sugeruje /podsuwa odpowiedzi w określonym/przewidywalnym kontekście . Pewnie to dalej decydującą rolę odgrywa subiektywizm ale pole jest już wystarczająco zawężone aby określić położenie celu .

    ===Pomijane zgodnie, razem i wspólnie===
    Ta cytowana reguła powielana przez partie i wszystkie kierunki mediów dotyczą jeszcze pewnych spraw/tematów polityki światowej zgodnie przemilczanych i wyłączonych z ocen wewnętrznej działalności politycznej .

    Zgoda z widzeniem wymienionych portali i piekarzy tam produkujących .
    Pozdrawiam

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s